Dlaczego zostałem fotografem…?

Może to i zabrzmi górnolotnie, ale… w duszy człowieka jest swoiste dążenie do piękna. Człowiek (a tym bardziej fotograf), wciąż go poszukuje. Efektem tych poszukiwań jest piękno uchwycone w kadrach. Nieważne, czy fotografuję plenery, produkty reklamowe czy akty. W każdym zdjęciu, można znaleźć zaklętą dawkę piękna. I właśnie dlatego zostałem fotografem.

Ciągle w drodze

Te przemyślenia kolejny raz pojawiły się w mojej głowie, gdy – wraz z moją modelką Asią – wyjeżdżaliśmy na naszą pierwszą w tym roku, wiosenną sesję. Choć moja muza miała dopiero 20 lat, to doświadczenia mogłaby jej pozazdrościć niejedna starsza koleżanka z fachu. Ot, prawdziwa modelka z “powołania” – jak to się zresztą mówi w branży.

Krajobrazy ach te krajobrazy…

Nieprzypadkowo wybraliśmy miejsce naszej pierwszej sesji. Tak – zdecydowaliśmy się na plener. Wybraliśmy okoliczne lasy, gdyż stwierdziliśmy, że Asia będzie się w tej właśnie kompozycji doskonale komponować. Dlaczego?

W naszej wspólnej “wizji”, mieliśmy stworzyć kilkadziesiąt zdjęć, w których zadaniem Asi było dokładne wtopienie się w otaczającą ją zieleń. W zasadzie kilka subtelnych kształtów miało mówić widzowi, że to właśnie w tym miejscu znajduje się ta skądinąd piękna dziewczyna. Różnorodność kształtów tamtejszych drzew i swoisty chaos krajobrazowy miały nam to ułatwić. Może i taka forma treści nie jest oryginalna, ale… jak już wspomniałem, fotografia jest sztuką, w której cały czas dążymy do doskonałości.

Add ping

Trackback URL : http://kochamprojektowac.pl/trackback/12

Page top