Filtry polaryzacyjne - jak je wykorzystać w fotografii miast

Kiedy fotografuję miasta, bardzo często zdarza mi się wykonywać fotografie budynków, głównie zabytków. Są one inspirującym i bardzo wdzięcznym obiektem do uwieczniania na zdjęciach. Mają jednak jedną małą wadę - okna. Choć okna ogółem są fantastyczne, to trzeba się sporo napocić, by światło w oknach się nie odbijało. fotografia miast to mój konik od lat, dlatego jedna z pierwszych rzeczy, jakich się nauczyłam to eliminowanie odbijania się w oknach świateł i czegokolwiek innego.

Kojarzycie zapewne zdjęcia z Instagrama, które ludzie podpisują "moje kochanie zrobiło mi zdjęcie z ukrycia jak jechałam samochodem", a w okularach wyraźnie odbija się ręka osoby robiącej sobie selfie. Właśnie o ten efekt odbijania się chodzi mi w moich fotografiach. Można go zniwelować ustawiając po prostu filtr polaryzacyjny, który mają wszystkie lustrzanki. Refleksy potrafią skutecznie zepsuć klimat zdjęcia, a także opowiadają historie, o które niekoniecznie autorowi chodziło. Tak jak w przypadku powyżej opisanego zdjęcia, gdzie wiadomo, że autor miał na myśli dokładnie co innego niż widać czarno na białym.

Filtr polaryzacyjny ma jeszcze jedną zaletę - pozwala nasycić obiekt mocniej kolorami i nadać fotografii głębokich kontrastów. Bardzo często używam filtra polaryzacyjnego wtedy, gdy nie chce mi się czekać, aż słońce zmieni swoje położenie na tyle, by umożliwić mi fotografowanie obiektu w innym oświetleniu bez tych refleksów. Poza tym, doświadczenie podpowiada mi, że jakiś refleks zawsze się pojawi w kadrze.

Add ping

Trackback URL : http://kochamprojektowac.pl/trackback/38

Page top